Menu
2017-06-05

Zacięta walka o Puchar Wisły

Po raz pierwszy ścigano się z Torunia do Bydgoszczy w 1936 roku. Impreza jest najstarszą tego typu w Polsce. Wyjątkową. Żeglowanie po Mazurach daje tylko przedsmak emocji, jakie czekają na śmiałków ścigających się po Wiśle. Bo tu nie tylko woda i wiatr, ale jeszcze nurt, kamienie i piach. Dziś, gdy ogólnie docenia się wyzwania, wraca moda na żeglarskie wykorzystanie Wisły. W tym roku startowały 33 jednostki. Wydaje się, że będzie ich przybywać

- Jesteśmy tu pierwszy raz. To rekonesans. I już wiem, że za rok wystawimy wiele załóg. Niech się młodzi uczą - mówi Maciej Jankowski, szef wyszkolenia żeglarskiego Akademii Marynarki Wojennej, która wystawiła dwie załogi. - Nigdzie tyle nie doświadczą, co na Wiśle. Jesteśmy zachwyceni. Za rok przywieziemy Omegi, bo widzimy, że najlepiej sobie radzą na tej rzece.

To fakt. Poczciwe Omegi, znane wszystkim żeglarzom, wydają się obecnie łódką stworzoną na Wisłę. W tym roku Omegom przybył jednak rywal z górnej półki. Chodzi o wyczynową łódkę Sigma Active polskiej produkcji, która w znakomitym stylu wygrała pierwszy etap z Włocławka do Torunia. W kolejnych biegach, z Torunia do Solca Kujawskiego i z Solca do Bydgoszczy, pierwsza już jednak nie była. Wiało słabiej i Omegi pokazały klasę. W Solcu wygrała Omega Anwil 2 z Włocławka, w Bydgoszczy łódka Bydgoskiego Klubu Żeglarskiego. Żeglarze z Sigmy gratulowali kolegom z Omeg kolejnego objechania.

Jednak po zsumowaniu czasów Puchar Wisły, czyli nagroda specjalna dla tych, którzy najszybciej przepłyną na żaglach z Włocławka do Torunia, trafił jednak do załogi Sigmy Active o wdzięcznej nazwie Hasta la Vista. Mateusz Gołąb i Jakub Teuschner są z Poznania i do tego miasta odjechał wiślany puchar.

W klasie samorządowej ścigał się m. in. prezydent Torunia Michał Zaleski. Na mecie w Solcu Kujawskim był pierwszy. Samorządowcy płynęli w klasie Puck. Łódki tego typu, zakupione przez miasto Toruń, by propagować i umożliwiać wiślane żeglarstwo, uczestnicy regat ocenili bardzo wysoko. Co prawda, trudno im rywalizować z szybszymi Omegami, ale Pucki są za to bardzo przyjazne w obsłudze i bezpieczne. W regatach brał też udział prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera. - Polecam wszystkim żeglarzom sprawdzić się na Wiśle. To cenne doświadczenie - powiedział na mecie w Solcu.

Kujawsko-Dobrzyńska Organizacja Turystyczna, organizator Festiwalu Wisły, włączyła się w przygotowanie tegorocznych 52. Długodystansowych Regat na Wiśle. Regaty to przecież przedsmak Festiwalu, a sam festiwalowy flis będzie się odbywał na regatowym odcinku Włocławek-Toruń. Po drodze te same urocze bindugi, ale i przeszkody, rafy, te same zamki, zabytki, ruiny, te same miasta. Z tym, że regatowcy mijali choćby taką Nieszawę, czy ruiny zamku w Bobrownikach, pędem, a podczas flisu będzie czas, by poznać te miejsca bliżej.

 

do góry
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 FESTIWAL WISŁY

Ta strona używa plików cookies, więcej na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookies.
Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies, prosimy o ich wyłączenie w przeglądarce lub opuszczenie serwisu.